Różnego rodzaju splujki i jako amunicja najlepiej z chrupków kukurydzianych kulki lepione. Były kiedyś takie naklejki piłkarzy co się wklejało do albumu to się właśnie wycinało poszczególne części piłkarzy i przyklejało do innych, Naprawdę bardzo fajne karykatury wychodziły, a najlepsze wklejano do innych zeszytów i zbierało się rodzinę pani nauczycielki
_________________ ll CHEMIA NIEORGANICZNA I ORGANICZNA ll
Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące forum - pisz
Zazwyczaj po prostu odpoczywać. Myśleć o wszystkim, a nie o lekcji. Jednak najlepszym sposobem na nudę na lekcjach jest zmuszenie nauczyciela do rozmowy. Na większości lekcji u nas rozmawiamy z nauczycielami i jesteśmy uważani za najbardziej sympatyczną klasę w szkole, mimo tego, że najlepsi to nie jesteśmy. Pozdrawiam.
U mnie wciąganie w rozmowę tylko na polaku i reli działa. A na matmie (nuuuda... cały materiał to jakaś kpina) gram na komie. Może w innych szkołach to nie przejdzie ale u nas nie ma dużych restrykcji komórkowych. Robienie "animacji" na rogach kartek zeszytu czy książki też dobre (takie poklatkowe, chyba wiecie o co chodzi)
U nas tylko na muzyce da się wciągnąć nauczyciela w rozmowe. On lubi sobie pogadac o swoich przerzyciach A potem patrzy na zegarek i się drze sam na siebie że nie zdążymy z tematem
Ja to lubię wywołać konwersację bądź też dyskusję na polskim... Przynajmniej nie muszę nic notować
A na następnej lekcji pyta ale tylko tych co mają papcie i dwójki a ja mam czwórkę jak na razie to nie mam się co martwić
U nas na lekcjach nie ma czegoś takiego jak zabawa na komórce... wystarczy że nauczyciel zobaczy i koma do dyrka idzie a żeby odebrać to już rodzice muszą przyjść
Na ścisłych jest o czym słuchać a na humanistycznych ciekawsze jest np. starcie gumki i ucieranie tego dokładnie linijką... wtedy trzeba ołówkiem pokolorować ławkę i tymi startymi kawałkami zetrzeć ołówek to to się robi szare i ma konsystencję plasteliny... nawet duże kulki można tym sposobem z gumki zrobić
U mnie tak samo z nauczycielem można pogadać od polskiego no i może trochę z przyrody, natomiast z matmy wolimy nawet nie szeptać żeby nauczycielka i zarazem dyrektorka nie skopała plecaka a to już się kiedyś zdarzyło.
W mojej klasie chłopacy robią małe kuleczki z papieru i strzelają nimi z rurki od długopisów.
Mam też kumpla co na technikę kupuje 10 lodów i je pożera.
Ja to najczęściej uważam na lekcjach a zwłaszcza ścisłych (głównie chemia i fizyka są fajne bo robimy dużo doświadczeń i cały czas się zgłaszam jako jedyny bo reszta się boi pani albo ich nudzą te lekcje) a na matmie to często ucinamy z nauczycielką pogawętkę
Ja na humanistycznych jeszcze jakoś słucham. Ale na ścisłych (nie chce się chwalić ale mam cały materiał do gimnazjum z chemii matmy i fizy obcykany) Po prostu się nudzę i wymyślam doswiadczenia, które później przeprowadzaz w domu. I gadam z kolegą.
_________________
Chemia: Na coś trzeba umrzeć......................
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Budowa domów pod klucz, budowa domów jednorodzinnych, budowa domów w Warszawie Budownictwo zagęszczarki, wypożyczalnia maszyn budowlanych, zagęszczarki, kompresory,sprzęt budowlany, prace budowlane, usługi budowlane, firmy budowlane